Harley J

STE Skala Greysona: 12
#33271

Opis doświadczenia

Jestem biologiem terenowym, który zawsze zastanawiał się, jaki jest sens istnienia. Zostałem biologiem, bo po prostu wydawało mi się to logiczne – wybrać zawód, w którym będę pracować na zewnątrz. Postrzegałem nas samych jako „nagie małpy”. Zawsze szukałem odpowiedzi na pytanie „dlaczego”, mimo że byłem ateistą, a moja ówczesna narracja mówiła, że nie ma żadnego celu – po prostu żyjemy i umieramy. W młodości sporo piłem, ale zawsze w atmosferze świętowania. Jak mój brat lubi mawiać: pijemy, aby pamiętać, nie zapominać. Właśnie wróciliśmy z bratem z wyjazdu do Belize, który całkowicie mnie naładował energią i zainspirował; zwłaszcza ta część podróży, która zaprowadziła nas do majańskich ruin Tikal. Zrobiliśmy objazd do Gwatemali, aby zobaczyć ruiny. Otaczająca mnie najwspanialsza dżungla, w jakiej kiedykolwiek byłem, oraz eksploracja tak fascynującej starożytnej cywilizacji zrobiły niesamowite rzeczy dla mojej duszy! Mieszkałem wtedy z bratem. Kiedy wyjeżdżał do pracy, wstawałem i zaczynałem krążyć po korytarzu oraz pisać. Nie byłem pewien, dokąd zmierza ten rytuał, ale czułem się tak dobrze, że po prostu oddałem się temu procesowi. Kiedy szedłem spać, często miałem coś na myśli, co mnie trapiło. Potem śnił mi się sen, który odnosił się do tego problemu – symbolicznie lub bezpośrednio. Budziłem się odświeżony i czułem, że rozwiązałem to, co mnie dręczyło. Spędziłem więc kilka dni na krążeniu i pisaniu. W tym czasie miałem przebłyski różnych rozmów i doświadczeń z mojego życia (to jest ta część, która tak bardzo przypomina mi NDE). Uświadomiłem sobie, że gdziekolwiek byłem, byłem dokładnie tam, gdzie być powinienem. Trwało to do dnia, w którym napisałem słowo „miłość” i po prostu upadłem na ziemię, płacząc. Płakałem najradośniejszymi, najbardziej oczyszczającymi łzami, jakie kiedykolwiek wylałem. Potem mogłem dostrzegać energię jako rodzaj białej mgły wokół drzew, owoców i warzyw. Niewątpliwie był to epizod maniakalny, ale towarzyszyło mu najgłębsze poczucie spokoju, jakie kiedykolwiek znałem. Moje pisanie zakończyło się równaniem. Beta + Alfa = 1 (Emocje + Strach) + (Pewność siebie + Ego) = 1 gdzie Pewność siebie równa się minus strach (-strach), a nasze ego również działa na strachu – strachu przed utratą kontroli nad emocjami. Tylko poprzez Miłość możemy rozpuścić nasz strach i ego, aby żyć w pewności siebie bez ego, znanej jako Oświecenie. I uświadomiłem sobie, że nasze ego jest biologicznym źródłem ucisku, a jedynym sposobem na rozpuszczenie tego ucisku jest miłość. Ewoluujemy jako gatunek, a aby to zrobić, musimy zwiększać naszą pewność siebie poprzez życzliwość, udział w sztuce i nieustraszone dążenie do pasji, zamiast wzbudzać strach (uciskać) innych, co jest starą metodą zdobywania pewności siebie. Wolność emocjonalna była ostateczną formą wolności. Przez, jak sądzę, kilka tygodni mogłem żyć w tym pięknym urzeczywistnieniu i nawiązywać niesamowite więzi z ludźmi – prowadziłem z kimś rozmowę, a podczas niej ujawniał się nowy element układanki. W tym czasie byłem całkowicie trzeźwy. Nie piłem alkoholu ani nie zażywałem żadnych narkotyków czy psychodelików. Ale oczywiście stopniowo zszedłem z góry, a to niesamowite uczucie wyblakło i pomyślałem, że to przeze mnie – że zrobiłem coś źle. Włączył się mój analityczny, naukowy umysł i zacząłem się zastanawiać, co się u licha ze mną stało. Próbowałem siebie uciskać, aby okiełznać swoje ego, co spektakularnie się zemściło. Byłem tak zdezorientowany, przestraszony i samotny. Był rok 2003, więc niewiele osób mówiło o energiach i duchowych przebudzeniach. Znalazłem w internecie California Institute of Integral Studies i wydawało się to idealnym miejscem, aby dowiedzieć się, co się u licha ze mną stało, a przy okazji zdobyć wykształcenie z antropologii. Po przybyciu na miejsce szybko odkryłem, że nie jest to bezpieczna przestrzeń, by o tym rozmawiać. Zwierzyłem się jednemu z profesorów z mojego doświadczenia, a on powiedział, że przykro mu, ale w nie nie wierzy. A jego żona, która do dziś pozostaje najpotężniejszą i najbłyskotliwszą osobą, jaką poznałem, była bardzo krytyczna wobec ludzi twierdzących, że mają duchowe przebudzenia – wręcz wyśmiewała tych odważnych, którzy się do tego przyznawali. Nie byłem jednym z tych ludzi, bo czułem się całkowicie zdruzgotany przez jej męża. Jednak edukacja z zakresu antropologii postkolonialnej była tak niesamowita, że pomyślałem: jeśli ktoś może udowodnić, że one nie istnieją, to właśnie ci ludzie. Niestety, byli tak potężni, błyskotliwi i przekonujący, a ja byłem tak wrażliwy w związku z moim duchowym przebudzeniem, że próbowałem zaprzeczyć, że mi się to przydarzyło. W wyniku tego procesu przeżyłem coś, co uważam za załamanie psychotyczne. Byłem tak zagubiony i niezdolny do pogodzenia najwspanialszego doświadczenia mojego życia z najwspanialszym intelektualnym wykształceniem, że po prostu niekontrolowanie płakałem. Porządnie wystraszyłem moich biednych rodziców. Jednak podczas studiów magisterskich poznałem kolegę z roku, który był analitykiem jungowskim. Raz w miesiącu spotykaliśmy się w grupie snów i używaliśmy naszych snów jako przewodników do uzdrowienia. Do dziś pozostaje to jednym z najgłębszych doświadczeń mojego życia i jednym z głównych powodów, dla których przetrwałem studia. Pozwoliłem sobie wziąć udział w warsztatach szkoleniowych dla nauczycieli Kripalu Yoga, a także pojechałem do Maine w środku zimy, aby zamieszkać w domku i przepracować swój ból. Było to szczególnie potężne doświadczenie, podczas którego przepracowałem mnóstwo bólu, wyłem i wydawałem wszelkiego rodzaju szalone dźwięki. W zeszłej zimie miałem kolejną dość intensywną sesję uzdrawiania, podczas której uświadomiłem sobie, że to życie na jawie jest również snem, a kiedy potrafię poddać się w medytacji, moje oczy wchodzą w coś, co mogę wyjaśnić jedynie jako REM. Ma to sens z punktu widzenia, że nasze sny są dla nas sposobem na uzdrowienie. Dwadzieścia trzy lata to długi czas na rozpamiętywanie czegoś, zwłaszcza duchowego przebudzenia, które pozwoliło mi żyć chwilą przez krótką, błogą chwilę. Ale mam tak uparty, analityczny umysł, że w kółko zadaję pytania: „Dlaczego ja? Jak? Co mam zrobić?”. Stopniowo jednak coraz bardziej się z tym godzę. W końcu pozwolić, aby duchowe przebudzenie mnie zniszczyło, byłoby strasznym jego zmarnowaniem! Ale to była długa droga i mam nadzieję, że napisanie tego przeze mnie pomoże komuś innemu, kto może mieć trudności. Jak teraz to rozumiem, łącząc zarówno moje duchowe, jak i intelektualne nauki… To życie jest snem, a nasza rzeczywistość jest częściowo złożona z naszych emocjonalnych i wyobrażeniowych projekcji. Że jesteśmy w świadomości, a różne rzeczy pojawiają się w naszym życiu jako sposób na nasz rozwój i ewolucję, tak jak w naszych snach. Że jest to zbyt złożone, aby nawet najbardziej utalentowane intelektualnie umysły mogły to pojąć. Dlatego buddyzm ma gry umysłowe, które pomagają się obudzić. I że o wiele, wiele łatwiej osiągnąć oświecenie poprzez taniec niż przez czytanie książki. Że z powodu naszej opresyjnej kultury biali mężczyźni doświadczają dużego bólu emocjonalnego, ponieważ nie zostaliśmy odpowiednio uspołecznieni, aby radzić sobie z naszą traumą, a ponieważ mamy tak wiele przywilejów, kończymy projektując ten ból i powodując ogromne cierpienie. Że świat składa się z opowieści.

Informacje ogólne

Płeć
Mężczyzna
Data wystąpienia NDE
4/20/2003

Elementy doświadczenia bliskiego śmierci

Czy w czasie twojego doświadczenia zdarzyło się związane z tym zdarzenie zagrażające życiu?
Nie, to nie było NDE, ale to najbliższa rzecz, jaką mogę sobie wyobrazić po zbadaniu tematu., Inne (krótko określ), Super żywy!
Jak oceniasz treść swojego doświadczenia?
Całkowicie przyjemne
Czy czułeś się oddzielony od swojego ciała?
Nie
Jak twój najwyższy poziom świadomości i czujności podczas doświadczenia porównał się do twojej normalnej, codziennej świadomości i czujności?
Bardziej świadomy i czujny niż normalnie, Przez większość życia zmagałem się z depresją; podczas przebudzenia to całkowicie zniknęło. Mój rozproszony umysł i roztargnienie po prostu odpłynęły, pozostawiając tak głębokie poczucie skupienia, jasności, celu i ekstazy.
Kiedy podczas doświadczenia osiągnąłeś najwyższy poziom świadomości i czujności?
Powiedziałbym, że zaraz po tym, jak napisałem słowo „Miłość” w moim notatniku.
Czy twoje myśli przyspieszyły?
Nie
Czy czas wydawał się przyspieszać lub zwalniać?
Nie
Czy twoje zmysły były bardziej wyostrzone niż zwykle?
Bardziej żywe niż zwykle
Proszę porównać swoje widzenie podczas doświadczenia do codziennego widzenia, które miałeś bezpośrednio przed czasem doświadczenia
Jak powiedziałem, widziałem energię jako formę białej mgły wokół pewnych naturalnych rzeczy, takich jak las lub owoce i warzywa.
Proszę porównać swoje słyszenie podczas doświadczenia do codziennego słyszenia, które miałeś bezpośrednio przed czasem doświadczenia
Mój słuch wydawał się niezmieniony.
Czy wydawało się, że jesteś świadomy wydarzeń gdzie indziej?
Nie
Czy przeszedłeś przez tunel?
Nie
Czy w swoim doświadczeniu widziałeś jakieś istoty?
Nie
Czy napotkałeś lub stałeś się świadomy jakichkolwiek zmarłych (lub żywych) istot?
Nie
Czy widziałeś lub czułeś się otoczony przez jaskrawe światło?
Nie
Czy widziałeś nieziemskie światło?
Nie
Czy wydawało ci się, że wkroczyłeś do innego, nieziemskiego świata?
Nie
Jakie emocje odczuwałeś podczas tego doświadczenia?
Wszystkie te pozytywne. Czułem się tak przepełniony poczuciem celu, pewności siebie, szczęścia, zadowolenia, spokoju, odprężenia, ciekawości i lekkości.
Czy odczuwałeś spokój lub przyjemność?
Niewiarygodny spokój lub przyjemność
Czy odczuwałeś radość?
Niewiarygodna radość
Czy czułeś poczucie harmonii lub jedności z wszechświatem?
Czułem się zjednoczony lub jedno ze światem
Czy nagle wydawało się, że rozumiesz wszystko?
Wszystko o wszechświecie, to było głębokie zrozumienie, że wszystko jest energią i że ewoluujemy jako gatunek. Że wszystko jest ze sobą połączone. Miałem tak głębokie poczucie spokoju i pewności co do tego.
Czy sceny z przeszłości wróciły do ciebie?
To było tak, jakbym w końcu mógł obniżyć swoje mechanizmy obronne, aby pozwolić rzeczom po prostu przepływać przeze mnie. A duża część tego, co przepływało przeze mnie, to moje przeszłe doświadczenia informujące kierunek mojego pisania.
Czy przychodziły ci obrazy z przyszłości?
Nie
Czy dotarłeś do granicy lub punktu bez powrotu?
Nie

Bóg, duchowość i religia

Jaka była twoja religia przed twoim doświadczeniem?
Niezrzeszony - ateista, skrajnie dogmatyczny ateista.
Czy twoje praktyki religijne zmieniły się od czasu twojego doświadczenia?
Tak, medytuję teraz, podczas gdy wcześniej nie medytowałem. Nadal jestem bardzo zagubiony, ale z każdym dniem mniej.
Jaka jest twoja religia teraz?
Buddyzm, doświadczenie pozostawiło mnie z głębokim zrozumieniem energetycznej i wzajemnie połączonej natury istnienia, a kiedy to zbadałem, buddyzm opisuje to w pełni.
Czy twoje doświadczenie zawierało cechy zgodne z twoimi ziemskimi przekonaniami?
Treść zarówno zgodna, jak i niezgodna z przekonaniami, które miałeś w momencie doświadczenia. Cóż, całkowicie rozwaliło moje twarde ateistyczne przekonania! Ale było zgodne z tym, że jesteśmy biologicznymi i kulturowymi zwierzętami, tylko że ewoluujemy, by być bardziej pokojowymi i kochającymi. Uświadomiło mi, że rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona, niż kiedykolwiek jej przypisywałem, i o wiele bardziej cudowna i magiczna.
Czy doświadczyłeś zmiany wartości i przekonań z powodu swojego doświadczenia?
Tak, uważam się za buddystę i widzę wszystko jako mające wartość, oraz każdego. Pomogło to przebić się przez moją socjalizowaną rasizm, seksizm, heteroseksizm i klasizm.
Czy wydawało ci się, że napotkałeś mistyczne istnienie lub obecność, albo słyszałeś nierozpoznawalny głos?
Usłyszałem głos, którego nie mogłem zidentyfikować. Podczas mojego początkowego przebudzenia nie słyszałem głosu. Ale kiedy byłem w Maine i wykonałem intensywną terapię, mówiłem do siebie i powiedziałem: „Cóż, nie ma już odwrotu”, a głos, którego nie mogłem zidentyfikować jako mój, odpowiedział: „Dlaczego miałbyś chcieć?”
Czy napotkałeś lub stałeś się świadomy istot, które wcześniej żyły na ziemi i są opisane w religiach (na przykład: Jezus, Mahomet, Budda, itp.)?
Nie
Czy w czasie swojego doświadczenia zdobyłeś informacje na temat uniwersalnego połączenia lub jedności?
Tak, tak, że wszystko jest energią. Podczas tego doświadczenia mogłem nawiązywać niesamowite połączenia z ludźmi i to było tak, jakby dawali mi odpowiedzi na pytania, o których nawet nie byłem świadomy. Dowiedziałem się, że wszyscy jesteśmy jednością i wzajemnie połączeni, co było dla mnie łatwe do zrozumienia z biologicznej perspektywy, biorąc przykład ekosystemów i tego, jak wszystko polega na wszystkim innym, i rozumiejąc, że to wszystko jest jednym wzajemnie połączonym ekosystemem.

W odniesieniu do naszego ziemskiego życia poza religią

Czy w czasie swojego doświadczenia zdobyłeś specjalną wiedzę lub informacje na temat swojego celu?
Tak, że wszystko to tylko energia i możemy zyskać pewność siebie bez wywoływania strachu u innych. Jesteśmy tutaj, aby kochać i dążyć do naszych marzeń, ponieważ kiedy robisz coś, co kochasz, jesteś bardziej podatny na zyskiwanie pewności siebie poprzez nieopresyjne środki.
Czy w czasie swojego doświadczenia zdobyłeś informacje na temat sensu życia?
Tak, że jesteśmy tutaj, aby dowiedzieć się, jak kochać.
Czy podczas swojego doświadczenia uzyskałeś informacje na temat życia po śmierci?
Tak, to było zrozumienie, że świadomość jest o wiele bardziej złożona, niż wcześniej myślałem, i że po prostu na chwilę zamieszkujemy to ciało; nasza świadomość po prostu przechodzi dalej po wygaśnięciu tego ciała.
Czy uzyskałeś informacje na temat tego, jak żyć nasze życie?
Nie
Czy podczas swojego doświadczenia uzyskałeś informacje na temat trudności, wyzwań i cierpień w życiu?
Tak, głównie skupione na pojęciu, że musimy nauczyć się pokonywać nasze lęki, rzeczy, które nas powstrzymują.
Czy podczas swojego doświadczenia uzyskałeś informacje na temat miłości?
Tak, miłość jest formą energii, podobnie jak wiatr czy woda. Płynie, a człowiek może być nią napełniony i przekazywać ją innym.
Jakie zmiany w życiu nastąpiły po twoim doświadczeniu?
Myślę, że pytanie o wiarę jest trudne do odpowiedzenia, ponieważ byłam świadoma swojego przekonania, że nie ma sensu życia, boga ani życia po śmierci. Ale jeśli mam być ze sobą szczera, to tak naprawdę bałam się, że te rzeczy istnieją i że się myliłam. Częściowo bałam się pomyłki z powodu mojego ego, a częściowo dlatego, że część mnie wierzyła w boga, ale w takiego, w jakiego zostałam socjalizowana – boga, który surowo osądza i skaże mnie na piekło. Teraz rozumiem, że to coś złożonego, co wykracza poza pojęcie, ale jest nieosądzające i po prostu chce, abyś ewoluował.
Czy twoje relacje zmieniły się konkretnie w wyniku twojego doświadczenia?
Tak, mam teraz znacznie głębszą relację z ojcem i bratem. W młodości doświadczyłem dużo znęcania się ze strony brata i widzę, jak to we mnie zostało, więc prowadzę z nim rozmowy na ten temat. Na jego pochwałę, on jest gotowy na te rozmowy. Jestem też żonaty z piękną osobą ze Wschodniego Kentucky, jednego z najbiedniejszych okręgów kongresowych w kraju. Czuję, że moje doświadczenie zdjęło zasłonę z przywileju i cierpienia, i że biedni ludzie są równie mądrzy i genialni jak każdy inny. Po prostu nie mają przywileju, tak jak ktoś z klasy średniej. Dzięki mojemu przebudzeniu duchowemu i studiom magisterskim (na które poszedłem z powodu duchowego przebudzenia), zdołałem przejrzeć moją toksyczną socjalizację etykietowania ludzi z tego regionu jako "górali" czy "rednecków" lub głupich. Jestem też znacznie większym feministą z powodu duchowego przebudzenia z tych samych powodów.

Po NDE:

Czy doświadczenie było trudne do wyrażenia słowami?
Tak, było to coś, czego nigdy wcześniej ani później nie doświadczyłem. Jedna z tych rzeczy, o których mówisz, że trzeba po prostu przeżyć. Słowa zawsze zawodzą.
Jak dokładnie pamiętasz to doświadczenie w porównaniu do innych wydarzeń życiowych, które miały miejsce w czasie doświadczenia?
Pamiętam to doświadczenie dokładniej niż inne wydarzenia życiowe z tego okresu. Po prostu mnie oszołomiło. To było tak potężne doświadczenie, że dosłownie powaliło mnie na tyłek, kiedy napisałem słowo 'miłość'. Myślę o tym każdego dnia. Kiedy zszedłem z góry, myślałem o tym co chwila. Pamiętam to więc bardzo żywo.
Czy po przeżyciu posiadasz jakiekolwiek zdolności psychiczne, niezwykłe lub inne specjalne dary, których nie miałeś przed doświadczeniem?
Tak, w różnych momentach widzę rozmytą energię.
Czy są jedna lub kilka części Twojego doświadczenia, które są dla Ciebie szczególnie znaczące lub ważne?
Fakt, że wszyscy jesteśmy połączeni i mamy doświadczać życia! Żyć nim! Dzielić się nim! Kochać je! Uzdrawiać je!
Czy kiedykolwiek dzieliłeś się tym doświadczeniem z innymi?
Tak
Czy przed swoim doświadczeniem miałeś jakąkolwiek wiedzę na temat doświadczeń bliskich śmierci (NDE)?
Nie
W co wierzyłeś na temat rzeczywistości swojego doświadczenia krótko (dni do tygodni) po jego zaistnieniu?
Doświadczenie na pewno było prawdziwe. Po prostu przeżyłem je jako wielki przypływ energii przepływającej przeze mnie i zdecydowanie czuło się jak oświecenie (nie było, to był tylko przedsmak tego, co możliwe). Pokazało mi, że życie jest o wiele, wiele bardziej złożone i magiczne, niż myślałem.
Co sądzisz na temat rzeczywistości swojego doświadczenia teraz?
Doświadczenie na pewno było prawdziwe. Teraz widzę je jako krok do czegoś większego, do pełnej wolności emocjonalnej i całkowitej wolności oraz zaufania wszechświatowi. Miało mi pokazać, co jest możliwe, że życie jest cudem i że wszystko jest jednym wielkim cudem.
Czy kiedykolwiek w twoim życiu coś odtworzyło jakąkolwiek część tego doświadczenia?
Tak, kiedy poświęcam czas na uzdrowienie, na przykład jadąc do Maine, jestem w stanie przepracować mnóstwo bólu. Kolory stają się jaśniejsze i czasami znów widzę energię. Poszedłem też na warsztaty inteligencji emocjonalnej, a po ich zakończeniu miałem doświadczenie rozszerzania się mojej świadomości w kosmos.
Czy jest jeszcze coś, co chciałbyś/aś dodać o swoim doświadczeniu?
Jedną z rzeczy, które wyniosłem ze studiów magisterskich, jest kulturowy charakter patologii oraz to, jak opresyjne kultury produkują cierpiących ludzi. Jedną rzeczą, która pomogła mi przez to wszystko, jest to, że dowiedzieliśmy się, iż paranoiczni schizofrenicy w naszej kulturze mają ten sam genotyp co szamani w kulturach rdzennych. Czuję, że mam taki genotyp, ponieważ moje duchowe przebudzenie nastąpiło w wieku 25 lat, mniej więcej w tym samym czasie, kiedy zaczyna się objawiać schizofrenia paranoidalna. Dzięki mojej pracy jako biolog, gdzie mogę spędzać czas w lesie i jest mało stresująco, oraz mojemu ogólnemu przywilejowi, udało mi się przetrwać w tej kulturze, zamiast być bezdomnym, całkowicie naćpanym lub martwym.
Czy zadane pytania i dostarczone informacje dokładnie i kompleksowo opisują twoje doświadczenie?
Tak, uważam, że pytania pochodzą z wystarczająco różnych kątów, aby zachęcić do opowiedzenia historii w sposób wyczerpujący, więc razem dają dobry obraz.